Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Taka sytuacja...

Umówił się z nią na parkingu galerii handlowej na 23:30. Zupełnie w ciemno, po zaledwie kilku mailach wymienionych w ciągu minionego popołudnia. Czekała na niego dokładnie tam gdzie miała czekać: na samym końcu parkingu, pod szpalerem drzew oddzielających go od sąsiednich budynków. Ubrana  była w czerń: mini, rajstopy, kozaki sięgające kolan i krótka skórzana kurtka. Czarne, długie włosy, dokładnie jak na przesłanym zdjęciu.

Su po raz pierwszy

Zbliżała się już północ, piwo w kuflu traciło powoli na smaku.. Usta po raz kolejny zbliżyły się do kufla, aż jej telefon zadźwięczał znajomą melodyjką przychodzącego połączenia na Skypie. Tego się nie spodziewała.