Tym razem nie rozkażę Ci, abyś się przebrała w Twój seksowny, klimatyczny gorset, koronkowe stringi, pończochy. Przyjdziesz do mnie i staniesz przede mną taka, jak jesteś na co dzień, kobieca, zadbana, w spodniach lub spódnicy, w bluzce lub w sweterku. Zdejmę tylko górną partię Twoich ubrań, odsłonię nagie ramiona, brzuch, plecy i piersi. Postawię Cię taką na środku pokoju, półnagą, jeszcze trochę zawstydzoną, niepewną kolejnych wydarzeń. Usiądę w fotelu i będę napawał wzrok widokiem półnagiej kobiety, suki, mojej Su. Nie dotknę Cię. Nie teraz. Ten czas jest przeznaczony dla Ciebie. Ty sama będziesz pragnęła dotykać się, mocno, boleśnie, perwersyjnie. Nie pozwolę Ci na to. Do ręki dostaniesz bat. To on będzie Cię dotykał splotem rzemieni zakończonych małymi, niepozornymi kulkami. Rozkażę Ci patrzeć mi prosto w oczy i rozpocząć rytuał samobiczowania. Mocniej, coraz mocniej, tak, jak tego zażądam. Plecy, ramiona, piersi, brzuch. Zaczerwienione od razów wymierzanych samej sobie, coraz bar...