556 km (według Google Maps). Dwa odległe miejsca, dwoje ludzi, zupełnie nowa sytuacja. Przez blisko dwie godziny razem. *** Technologia nie zbliża ludzi? Naprawdę? *** Uśmiechnięta twarz Suki widoczna na monitorze ucieszyła Pana. Zaprezentowała się wspaniale przygotowana: gorset, stringi, szpilki. Cała w czerni. - Co chciałabyś zrobić dla swojego Pana? Pytanie, którego się raczej nie spodziewała, przecież Pan powinien wydać jej jakieś polecenie, zażądać czegoś od swojej Suki. Uwolniła piersi z gorsetu, zdjęła stringi, pośliniony palec odnalazł łechtaczkę. Kilka uderzeń biczem po nagich piersiach... - Czy chcesz Panie, żebym w ten sposób doprowadziła się do orgazmu? Usiadła na brzegu wanny. Palec znów trafił w miejsce, które w czasie poprzedniej sesji, do bólu rozdrażnione i rozpalone, wysyłało do mózgu żądanie kolejnych orgazmów. Pan patrzył. Bez słowa patrzył i uśmiechał się. Zadowolony i szczęśliwy. Kilka minut rozkosznego obrazu Suki dochodzącej powoli, coraz głośniej, wypełniając p...