Nie porzuciłem, nie porzucam. Czasami, przez chwilę, jest mnie trochę mniej, tak, jak teraz. Będę, wrócę, nie zniknę. Jestem wciąż tym samym facetem.
Intensywny weekend w zimowym Poznaniu to nie tylko wyśmienity burgund. Pamiętam wszystko. Burgund był tylko dopełnieniem.
Być może, już niebawem, zimowy Berlin.
I burgund, jak zwykle doskonały :)
Intensywny weekend w zimowym Poznaniu to nie tylko wyśmienity burgund. Pamiętam wszystko. Burgund był tylko dopełnieniem.
Być może, już niebawem, zimowy Berlin.
I burgund, jak zwykle doskonały :)
czytam ciebie I moja madra santé...I jak bardzo naiwnie by to nie zabrzmilo,,,ciesze sie waszym szczesciem....
OdpowiedzUsuńWydaje mi się , że Twój komentarz jest nie na miejscu. No chyba, ze to ja nie umiem czytać...( biorę to pod uwagę ;))
Usuńbędziesz, wrócisz - poczekam
OdpowiedzUsuńnie spieszę się nigdzie
O oooooo witaj:)
OdpowiedzUsuńObserwujesz mnie?
No proszę:)
Chyba powinno mi być miło:)
Pozdrawiam więc bardzo serdecznie:)
smutne to miejsce takie opuszczone...
OdpowiedzUsuń