Przejdź do głównej zawartości

Trzeci krok ku doskonałości

-Bądź gotowa na nowe, intensywne doznania, Su.
Słowa Pana, które nie są ostrzeżeniem, raczej zaproszeniem do otwarcia umysłu, oddania się w całości jego władaniu, pod ich wpływem Su staje się nagle, zaskakująco dla siebie samej, wilgotna.
Su dobrze wie co to znaczy być idealnie przygotowaną na spotkanie z Panem. Obroża, gorset, stringi, pończochy, szpilki, całość w podniecającej, mrocznej czerni. Su dobrze wie jak być dla swego Pana najlepszą, najbardziej oddaną i uległą suką, jaką Pan kiedykolwiek miał dla siebie. Jeszcze nie jest pewna wszystkiego co jej Pan lubi, czego od niej oczekuje, co chciałby z nią zrobić, ale jest gotowa na to, co Pan przygotuje dla niej. Mimo obaw, strachu połączonego z podnieceniem, Su chce pokonać i przełamać w sobie wszystkie obawy, przyjmie ból, uniży się.
Poprosi o więcej, o kolejne uderzenia batem, o ucisk klamerek na sutkach, na cipce.
Poprosi o kostki lodu wypełniające cipkę i odbyt. Poprosi o gorący wosk spływający z pośladków na uda.
Poprosi o penisa w ustach, w gardle, w obu dziurkach.
Poprosi o strumienie spermy na twarzy, spływające do ust, na piersi i brzuch.
- Rób ze mną, Panie, co tylko zechcesz, jestem Twoja, należę do Ciebie, bierz mnie jak swoją własność, jak przedmiot, którym władasz w swoich dłoniach. Dla Ciebie jestem najbardziej wyuzdaną, lubieżną, uległą, pokorną kobietą jaką znasz. Jestem Twoją Suką.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Taka sytuacja...

Umówił się z nią na parkingu galerii handlowej na 23:30. Zupełnie w ciemno, po zaledwie kilku mailach wymienionych w ciągu minionego popołudnia. Czekała na niego dokładnie tam gdzie miała czekać: na samym końcu parkingu, pod szpalerem drzew oddzielających go od sąsiednich budynków. Ubrana  była w czerń: mini, rajstopy, kozaki sięgające kolan i krótka skórzana kurtka. Czarne, długie włosy, dokładnie jak na przesłanym zdjęciu.

Su po raz pierwszy

Zbliżała się już północ, piwo w kuflu traciło powoli na smaku.. Usta po raz kolejny zbliżyły się do kufla, aż jej telefon zadźwięczał znajomą melodyjką przychodzącego połączenia na Skypie. Tego się nie spodziewała.