Przejdź do głównej zawartości

Jeszcze bardziej moja

Spanking
źródło: http://www.facebook.com/BDSMSSD
"Mimo kilometrów poczułam się Twoja i całkowicie zależna, gdyż tak dobrze zrozumiana. Wiesz, czego nie lubię. Wiesz, czego się obawiam. Wiesz czego pragnę - być doskonałą, najlepszą spośród Twych suk. BDSM najkrócej to dla mnie właśnie droga ku doskonałości... A Ty to Panie uchwyciłeś, wychwyciłeś i po prostu wiesz. Biorąc pod uwagę, jak krótką jest nasza znajomość, wydaje się to niemal niemożliwe. Zaparło mi to na moment dech w piersiach... wypuszczam powietrze i jestem jeszcze bardziej Twoja.
I przeczytałam, i jeszcze raz.
I zrobiłam się mokra i cieknąca żądzą spełnienia - takiego  z Twoich Panie rąk. Zgodnie z Twoim poleceniem zamknęłam się w łazience, by przeżywać Ciebie przy mnie za pomocą wibratora. Włączyłam, rozwibrowanego przyłożyłam do łechtaczki. Szukałam momentu, miejsca w którym pieszczota sprawia ból - Twój znak rozpoznawczy...nikt wcześniej mi tego nie robił, nikt nie był tak precyzyjny. Czując znajome odczucie, zajęczałam mimowolnie. Doszłam niemal od razu niesiona wspomnieniem Twoich dłoni i... 

I zaczęłam jeszcze raz. Nie, nie miałam ochoty. Ale przecież Ty Panie właśnie tak byś zrobił. Tym razem ciało wiło się wśród uników przed samym sobą. I wibrowanie trwało dłużej, ustawione na "jeszcze mocniej".
Łechtaczka napuchnięta i zwilżona poprzednim orgazmem, mechaniczne dildo wciśnięte w najbardziej skryty jej punkt. I doszłam po raz drugi. Cała rozedrgana usiadłam na brzegu wanny. Otworzyłam do tej pory mocno zaciskane oczy. 
Ciebie już nie było."

(Su)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Taka sytuacja...

Umówił się z nią na parkingu galerii handlowej na 23:30. Zupełnie w ciemno, po zaledwie kilku mailach wymienionych w ciągu minionego popołudnia. Czekała na niego dokładnie tam gdzie miała czekać: na samym końcu parkingu, pod szpalerem drzew oddzielających go od sąsiednich budynków. Ubrana  była w czerń: mini, rajstopy, kozaki sięgające kolan i krótka skórzana kurtka. Czarne, długie włosy, dokładnie jak na przesłanym zdjęciu.

Su po raz pierwszy

Zbliżała się już północ, piwo w kuflu traciło powoli na smaku.. Usta po raz kolejny zbliżyły się do kufla, aż jej telefon zadźwięczał znajomą melodyjką przychodzącego połączenia na Skypie. Tego się nie spodziewała.