Przejdź do głównej zawartości

...bo to zła kobieta była

O złej, zimnej kobiecie często mówi się pogardliwie: zimna suka.
To wielki błąd.

Komentarze

  1. Bo "zepsuta kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdefiniuj "zepsutą kobietę", wtedy odpowiem Ci, czy masz rację :)

      Usuń
    2. Bezpruderyjna, wyuzdana, znająca swoją wartość. Zdystansowana, czasem nawet chłodna, wzniosła, ale to tylko jej gra, a maskę ściągająca tylko dla wybranych. Gotowa na złamanie siebie, przełamanie swoich barier i pokonanie własnych słabości, odczłowieczenie, upokorzenie, ale tylko dla Niego. A potem zakładająca zimną maskę dla innych. Suka.

      Usuń
    3. "Zepsuta kobieta" kojarzy mi się z osobą pozbawioną zasad, bezwzględną, przebiegłą, złą. Nie pasuje mi to do mojego obrazu "Suki"

      Usuń
    4. Sam BDSM jest odejściem od pewnych obowiązujących norm i zasad. Wszystko zależy od podejścia i spojrzenia.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
    5. Miałem na myśli fundamentalne zasady, które powinny być ważne dla każdego człowieka jak uczciwość,odpowiedzialność itp. itd. Trudno mi wyobrazić sobie dobrą sukę w osobie kobiety nieodpowiedzialnej czy bezmyślnej. Być może to jedynie kwestia ograniczenia mojej wyobraźni.
      I tak oto weszliśmy prawie w rozważania natury filozoficznej :)

      Usuń
    6. To akurat dla mnie oczywiste, że każdy człowiek powinien mieć wpojone takie zasady. Master - nie Master, Suka - nie Suka. Każdy człowiek, chcący "normalnie" funkcjonować w społeczeństwie, komunikować się z innymi ludźmi. W podanym przeze mnie cytacie Oscara Wilda widzę jednak w taki sposób tą "zepsutą kobietę". Odpowiedzialność, rozsądek, trzeźwe myślenie, kultura - takie cechy powinien mieć każdy człowiek. Tak sądzę. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Taka sytuacja...

Umówił się z nią na parkingu galerii handlowej na 23:30. Zupełnie w ciemno, po zaledwie kilku mailach wymienionych w ciągu minionego popołudnia. Czekała na niego dokładnie tam gdzie miała czekać: na samym końcu parkingu, pod szpalerem drzew oddzielających go od sąsiednich budynków. Ubrana  była w czerń: mini, rajstopy, kozaki sięgające kolan i krótka skórzana kurtka. Czarne, długie włosy, dokładnie jak na przesłanym zdjęciu.

Su po raz pierwszy

Zbliżała się już północ, piwo w kuflu traciło powoli na smaku.. Usta po raz kolejny zbliżyły się do kufla, aż jej telefon zadźwięczał znajomą melodyjką przychodzącego połączenia na Skypie. Tego się nie spodziewała.